← wszystkie wpisySEO24 kwietnia 20268 min czytania
Czy warto kupować linki? Krótko: nie
Dłuższa odpowiedź jest ciekawsza od krótkiej, bo nie chodzi wyłącznie o karę od Google. Kupowanie linków przestało być opłacalne także arytmetycznie - przy małej firmie lokalnej te same pieniądze wydane na treść dają więcej i nie da się ich stracić z dnia na dzień.
Skąd wziął się ten pomysł
Linki są jednym z pierwotnych sygnałów, na których zbudowano Google: jeśli wiele stron odsyła do jednej, prawdopodobnie jest wartościowa. Przez lata dało się to obejść wprost - im więcej linków kupionych, tym wyżej.
Google spędziło ostatnie dwie dekady na uczeniu się rozpoznawania sztucznych linków i dziś robi to znacznie lepiej niż w czasach, gdy ta metoda się rozpowszechniła. Sprzedawcy zostali, skuteczność spadła, ryzyko zostało to samo.
Warto wiedzieć
Kupowanie linków w celu wpływania na pozycje jest wprost zabronione w wytycznych Google dla webmasterów. To nie jest szara strefa ani kwestia interpretacji - to zapisana reguła, na którą zgadzasz się, chcąc być w wynikach wyszukiwania.
Na czym polega ryzyko
Cztery możliwe scenariusze, od najczęstszego. Najgorsze w nich jest to, że dzielą je od zakupu miesiące, więc w momencie decyzji wszystko wygląda dobrze.
01Zignorowanie linków
Najczęstszy i najłagodniejszy scenariusz. Google rozpoznaje sztuczne linki i po prostu ich nie liczy. Nic złego się nie dzieje - poza tym, że pieniądze zniknęły, a pozycje zostały tam, gdzie były.
02Obniżenie pozycji bez ostrzeżenia
Algorytmiczne osłabienie całej domeny. Nie dostajesz żadnego komunikatu, ruch po prostu spada i nie wiadomo dlaczego. Odbudowa wymaga usunięcia linków i kilku miesięcy czekania.
03Ręczna kara na domenę
Najgorszy wariant. Pojawia się komunikat w Search Console, a strona wypada z wyników na frazy, na których była. Powrót wymaga usunięcia linków, zgłoszenia wniosku o ponowne rozpatrzenie i cierpliwości liczonej w miesiącach.
04Ryzyko, które zostaje po zmianie agencji
Linki kupione trzy lata temu przez poprzedniego wykonawcę wciąż wskazują na Twoją domenę. Kara może przyjść wtedy, gdy dawno nikt już tego nie robi, a Ty nie masz pojęcia, skąd się wzięła.
Kupujesz coś, co albo nie zadziała, albo zadziała na chwilę, a ryzyko zostaje przy Twojej domenie na lata. To najsłabsza możliwa proporcja w całym marketingu małej firmy.
Arytmetyka, nie moralność
Nawet gdyby kary nie istniały, przy małej firmie lokalnej ten wydatek nadal przegrywa z alternatywami. Porównanie tych samych pieniędzy:
Kupione linki
100-500 zł / link
Krótkotrwały skok albo zero efektu; ryzyko utraty pozycji zostaje na lata
Podstrona usługi z pełną treścią
300-800 zł
Stały ruch na konkretne zapytanie, bez ryzyka i bez daty ważności
Podstrona pod miasto lub gminę
300-600 zł
Wejście na frazy o niskiej konkurencji, często z klientem gotowym do kontaktu
Uzupełnienie wizytówki i opinie
0 zł, tylko czas
Najszybszy efekt z całej listy w firmie usługowej
Dochodzi do tego rzecz, o której rzadko się mówi: przy małej firmie lokalnej linki mają dziś mniejsze znaczenie niż treść i wizytówka Google. Konkurencja o frazę „hydraulik Kobierzyce" nie jest wygrywana linkami, a tym, kto ma na ten temat prawdziwą podstronę.
Jak sprawdzić własną domenę
Jeśli miałeś kiedyś agencję i nie wiesz dokładnie, co robiła, warto to sprawdzić. Zajmuje kwadrans i jest bezpłatne.
01Sekcja ręcznych działań w Search Console
Jeśli Google nałożyło karę, znajdziesz tam komunikat. Puste okno znaczy, że ręcznej kary nie ma - co nie wyklucza osłabienia algorytmicznego.
02Raport linków w Search Console
Lista domen, które do Ciebie odsyłają. Przejrzyj, czy nie ma tam adresów z niepowiązanych branż, zagranicznych domen ani stron, o których nigdy nie słyszałeś.
03Historia przyrostu linków
Nagłe pojawienie się kilkuset linków w ciągu miesiąca to nie efekt dobrej treści. Naturalne linkowanie rośnie powoli i nieregularnie.
04Rozmowa z poprzednim wykonawcą
Zapytaj wprost, czy w ramach umowy pozyskiwano linki i skąd. Odpowiedź wymijająca albo mowa o „zaawansowanych działaniach off-site" zwykle wystarcza za odpowiedź.
Sprawdzimy Twoje linki za darmo
Przejrzymy profil linków Twojej domeny i powiemy, czy jest tam coś, co wygląda na kupione - a jeśli tak, co z tym zrobić. Także wtedy, gdy wszystko jest w porządku. Bez zobowiązań.
Chcę darmowy audyt SEOCo robić zamiast tego
Sześć rzeczy w kolejności od największego zysku dla małej firmy usługowej.
01Treść, na którą ktoś faktycznie szuka
Podstrona na każdą usługę, odpowiedzi na pytania klientów, opisy z nazwą miasta. Najnudniejsza i najskuteczniejsza część SEO w małej firmie - i jedyna, której nikt Ci nie odbierze.
02Wizytówka Google i opinie
W usługach lokalnych mapa daje telefony szybciej niż pozycje w wynikach. Uzupełniona wizytówka i regularne opinie zwykle przesuwają więcej niż jakikolwiek link.
03Naturalne wzmianki z okolicy
Lokalny portal, strona gminy, izba branżowa, sponsoring klubu, współpraca z zaprzyjaźnioną firmą. Linki z prawdziwych, powiązanych z Tobą miejsc - bo taki jest ich pierwotny sens.
04Katalogi branżowe i mapy
Wpisy w rzetelnych katalogach, na mapach i portalach z opiniami. Nie dają wielkiego wzrostu, ale są bezpieczne i klient faktycznie z nich trafia.
05Techniczne porządki
Szybkość, indeksowanie, struktura strony. Nie brzmi ekscytująco, ale przy zaniedbanej stronie daje szybszy efekt niż cokolwiek innego.
06Reklamy Google na czas oczekiwania
Jeśli potrzebujesz klientów teraz, a SEO potrzebuje miesięcy, kup reklamy. To uczciwy sposób na szybki ruch - w przeciwieństwie do linków, których szybkość jest pozorna.
Gdzie jest granica
Nie każdy link z zewnątrz jest problemem. Różnica polega na tym, czy istnieje prawdziwy powód, żeby ktoś do Ciebie odsyłał.
✓Wzmianka od partnera, klienta lub lokalnego portalu
Naturalny link z miejsca, z którym coś Cię łączy. Dokładnie to, po co linki istnieją.
✓Wpis w rzetelnym katalogu branżowym
Katalog, do którego zaglądają ludzie, a nie tylko roboty. Bezpieczny i czasem przynosi ruch.
✓Artykuł, który sam napisałeś i który ktoś zacytował
Najtrudniejsza droga i jednocześnie ta, której Google nigdy nie ukarze.
✕Płatny artykuł bez oznaczenia
Tekst opłacony i opublikowany jako niezależny, z linkiem pozycjonującym. Formalnie kupiony link, nawet gdy sprzedawca nazywa to inaczej.
✕Pakiety w rodzaju „500 linków za 300 zł"
Adresy z farm linków i porzuconych domen. Zero wartości i pełne ryzyko.
✕Wymiana linkami na skalę
Systemy, w których dziesiątki niepowiązanych firm linkują się wzajemnie. Google rozpoznaje takie wzorce od lat.
Podsumowanie
→Kupowanie linków jest wprost zabronione w wytycznych Google i najczęściej po prostu nie działa
→Najgorsze w karze jest to, że przychodzi z opóźnieniem i zostaje po zmianie agencji
→Te same pieniądze wydane na treść dają efekt, którego nie da się stracić
→Sprawdź raport linków w Search Console, jeśli miałeś wcześniej agencję
→Gdy potrzebujesz klientów natychmiast, uczciwą odpowiedzią są reklamy, nie linki
Najprostszy sprawdzian przed każdym zakupem linku: czy ktoś odesłałby do Twojej strony, gdybyś nie zapłacił. Jeśli nie, to jest dokładnie ten rodzaj linku, którego Google szuka, żeby go zignorować.